fbpx

W naszej ziemi. Cmentarze

Kim była bliska nam osoba? Kim był nasz sąsiad bliższy i dalszy, kim był człowiek , który tu spoczywa a którego spotkaliśmy w naszej ziemskiej podróży. Czy wystarczy kupić kwiaty, zapalić znicz i odmówić modlitwę, by oddać Jemu należny hołd? Może nadeszła okazja, aby poświęcić tej osobie trochę więcej czasu. Dzień Zmarłych jest zachętą do zadumy, do przemyśleń o przemijającej historii, którą warto utrwalić dla potomnych.

Kultywowanie pamięci zmarłych członków rodziny, to także dobra lekcja dla naszych dzieci. Aby kiedyś, nad naszym grobem, spotykały się nasze dzieci, wnuki, prawnuki, kuzyni, kuzyni kuzynów…  na przyszłą rzeczy pamiątkę. Pamięć o zmarłych jest świadectwem przynależności do wspólnoty, bo chociaż dzielimy się i różni jesteśmy, to tu wrócimy. Jest ona również rysem naszej obyczajowości. Pamiętajmy! Człowiek żyje wśród nas tak długo, jak długo trwa pamięć o nim.

„Dzisiejsze święto zachęca nas, byśmy skierowali wzrok ku niebu, które jest celem naszej ziemskiej pielgrzymki. Tam oczekuje nas radosna wspólnota świętych. Tam spotkamy się z naszymi drogimi zmarłymi, za których zanosić będziemy do nieba modlitwę w jutrzejsze uroczyste wspomnienie liturgiczne”.

Jan Paweł II – Rozważanie przed modlitwą “Anioł Pański”, 1 listopada 2002

Wyrazem tej pamięci jest to, że odwiedzamy cmentarze. Jakie były te nasze cmentarze kiedyś.

W miesięczniku „Život” w numerach z roku 2012 opublikowano ciekawy, moim zdaniem teksty. Chodzi o tłumaczenie z języka łacińskiego zapisów ustaleń wizytacji biskupiej parafii w Nowej Białej z roku 1832. Pozwoliłem sobie swoimi słowami przetłumaczyć słowacki tekst i go opublikować. Zamieszczone informacje dotyczą cmentarzy i spraw z nimi związanych. Przekaz zapisów z wizytacji mówi o tych miejscach następująco.

„Istnieją dwa cmentarze, jeden wokół kościoła parafialnego, razem z nim ogrodzony, drugi poza miasteczkiem, wystarczający, założony w 1798 roku, oba ogrodzone murem, zamykane bramą, przeznaczoną do remontu. Na cmentarzu obok kościoła nie dokonuje się pochówku zmarłych, nie przynoszą one korzyści, nie wymagają opieki, nie są koszone, oba cmentarze są w poszanowaniu świętość miejsca. Zmarli bez chrztu i niegodni pogrzebu kościelnego nie są pochowani na cmentarzu. Cmentarz służy wyłącznie katolikom. Groby wykopuje się na głębokość jednej tzw. siahy (nazewnictwo jak tekście w języku słowackim.) (chyba sążeń około 1,82 m). W przypadku kiedy w trakcie kopania  grobu zostają wykopane kości nieboszczyka, zgodnie z poleceniami  szlachty i przedstawiciela właściciela ziemskiego (rozważa się rozbudowę cmentarza), ponieważ nie ma kostnicy ani ossuarium (pojemnik do przechowywania kości, prochów zmarłego), kości umieszcza się ponownie w poświęconym grobie, w którym ma być pochowany zmarły. W pobliżu kaplicy św. Marii Magdaleny istnieje cmentarz, gdzie pochowano zmarłych na cholerę. Wokół cmentarza jest wykopany rów.

W dalszych opisach wizytacji zamieszczone są następujące informacje;

 „Grabarzami są pasterze bydła. Zadaniem grabarzy jest wykopać grób, zachowywać porządek, przestrzegać ustaleń urzędów o czystości”.

W tym miejscu chciałbym odnieść się do tych grabarzy – pasterzy. W tamtych czasach pasterze byli można rzec zawodowi. Świadczyli usługi wypasu dla wszystkich gospodarzy. Jak to było zorganizowane można przeczytać w opisach zamieszczonych również w miesięczniku  „Život” w numerach z roku 1986. Ale to już trochę inna historia.

Jak zawsze zachęcam do jej szukania, poznania i zrozumienia naszej ciekawej przeszłości. Tworzyli ją przecież ludzie. Gdzie ich dziś można znaleźć, chociaż symbolicznie, wspomnieniowo, pewnie na cmentarzu, w przeważającej większości w naszej ziemi.

Za nich wszystkich tu i wszędzie: «Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci». Niech odpoczywają w pokoju z Tobą, Panie, po wieki wieków. Amen” Jan Paweł IIRozważanie przed modlitwą “Anioł Pański”, 1 listopada 2002

1 komentarz

  1. Pingback: Nasz cmentarz » nowabiala24.pl

Skomentuj teraz!